aktualnosci

 

Artykuł nt. Moskwy z Życia Warszawy (dodatek "Po godzinach") z 22.01.2004 z okazji koncertu w Parku (28.01); autor Paweł Sito

Rozmiar: 17396 bajtów M-kwa - czytaj Moskwa.

Pochwalę się! Dostałem w życiu dwa dyplomy, oba od zespołów rockowych. Pierwszy, za walkę z analfabetyzmem - to od zespołu Stworki, w czasie "starej Radiostacji", drugi, później, choć dotyczył czasów wcześniejszych. Ofiarodawcą był zespół Moskwa, a dotyczył on naszej współpracy w Rozgłośni Harcerskiej w latach 80. Współpraca z Moskwą w latach 80. - brzmi dwuznacznie?

Grupa powstała w Łodzi w roku 1983, czyli w tym roku stuka im "oczko". Założycielem był Paweł "Guma" Gumola, zaś składy zmieniały się cały czas i całkowicie. Na przykład na reedytowanej ostatnio pierwszej płycie kocertowej z 1987 roku występuje skład "warszawski". Prócz lidera w sesji uczestniczyli Darek "Maleo" Malejonek, Tomasz "Gogo Szulc" Kożuchowski i Piotr "Stopa" Żyżlewicz.

Przyznać się muszę, że w czasie największej popularności grupy ja też byłem dwadzieścia lat młodszy i mocno oszalały na punkcie, przypominającej GBH czy Discharge, grupy. Pracowałem wówczas w Rozgłośni Harcerskiej, gdzie wraz z Bożeną Sitek, miałem przyjemność prowadzić tamtejszą Listę Przebojów. Trudno było połączyć tę sympatię z zajęciem, ale jakoś dało radę. Pierwszym problem była nazwa. Totalny łomot, anarchia i rozpierducha pod nazwą stolicy państwa, na którego czele stoi Konstanty Czernienko z przyjaciółmi? Toż to brzmi jak (geo)polityczna prowokacja - przekonywali mnie dyrektorzy radia w towarzystwie państwa z cenzury. Ominęliśmy to "pocztowo", tak ja Warszawa zapisywało się wówczas W-wa (nie Wawa, jak obecnie), tak my Moskwę ochrzciliśmy M-kwą. Zabawne zresztą było, że dla wielu słuchaczy przez to Guma był liderem "Emkwy", a nie zespołu o geograficznej nazwie. Po latach zastanawiałem się, czy rzeczywiście było to bohaterstwo, gdy usłyszałem, że Brygada Kryzys na propozycję zmiany nazwy na Brygada K. w ogóle zaprzestała działalności. Była jeszcze jedna grupa ze zmienianą przez nas wówczas nazwą - w jednym tygodniu mówiliśmy, że to Trybuna B., a w drugim, że T. Brudu. Ludziska rozumieli i się śmiali. I tak to było w radiu tuż po stanie wojennym.

Kolejnym problemem dla zarządzających radiem były oczywiście teksty Moskwy. Na przykład "Na ulicach karabinów kanonada, zdrada, który raz? Za późno uciekać, bo nie ma już gdzie, nie ma ratunku, to koniec, to śmierć. Stań i walcz!". Czyli po prostu jawne nawoływanie do kontrrewolucji. I piosenka ta była na liście Rozgłośni - przemycana przez nas w ramach utworu Dire Straits. Wyjaśnijmy, że pani z cenzury pomijała zagraniczne piosenki , bo oczywiście audycja nie była nadawana na żywo.

Z przyjemnością zobaczę, w jakim stanie są teraz, czy jest to jeszcze sztuka młodzieżowa i energetyczna? Sądzę, że tak, bo mimo, że grupa powstała, jak pisałem 21 lat temu, to stażu ma tylko 11 lat. W 1991 rozwiązała się, a we wrześniu 2001 reaktywowała w składzie: Guma - gitara, vocal, Tomasz Wojciechowski - gitara (ex-BLITZKRIEG, JEZABELL JAZZ), Krzysztof Grudziński - gitara basowa, Jacek Spinio - perkusja.

powrót do początku strony